Blog rowerowy

jaba

Wpisy archiwalne w kategorii

Szybki wypad w wolnej chwili

Dystans całkowity:12637.47 km (w terenie 1158.40 km; 9.17%)
Czas w ruchu:587:54
Średnia prędkość:20.75 km/h
Maksymalna prędkość:74.65 km/h
Suma podjazdów:59320 m
Liczba aktywności:353
Średnio na aktywność:35.80 km i 1h 44m
Więcej statystyk

Do krzyża i przez Krzyż

  d a n e    w y j a z d u 48.90 km 4.50 km teren 02:24 h Pr. śr.:20.38 km/h Pr. max:38.00 km/h Podjazdy: 80 m Rower:Matrix
Poniedziałek, 7 marca 2016 | dodano: 09.03.2016

Trasa: Tarnów - Skrzyszów [droga nad Skrzyszowem] - os. Olszyna - krzyż - Pogórska Wola - Jodłówka - droga na N od Jodłówki - os. Okręglik - Zaczarnie - droga wzdłuż autostrady A4 - Krzyż - Klikowa - Tarnów
Pogoda: Zachmurzenie całkowite, po deszczu, temp. ok. 8°C, lekki wiatr N, średnia widoczność

Popołudniowa jazda na wschód i okrążenie miasta od północy. Przez pół dnia padało. Było raczej mokro, ale miejscami asfalt zaczynał schnąć. Trasa w pierwszej części standardowa.
W Jodłówce postanowiłem rozszerzyć pętlę i pojechałem drogą nad Jodłówką na Zaczarnie. Po drodze widać kilka nowych, budowanych domów, m. in. wykańczany właśnie stylowy, drewniany domek.
Z Zaczarnia pojechałem wzdłuż autostrady i nieużywaną obecnie ulicą Cmentarną do Krzyża. Udało mi się przeskoczyć ruchliwą wylotówkę i wjechałem w pola drogą koło szkoły w Krzyżu. Przyjemny szutrowy zjazd wyprowadził mnie w pola, dosłownie i w przenośni. Tak jak kiedyś znów długo krążyłem wyboistymi, trawiastymi miedzami zanim trafiłem na właściwą drogę ze szlakiem czerwonym. Trzeba było wjechać w następną drogę, w ulicę Porzeczkową. Cóż, rzadko tędy jeżdżę.
Drogi polne były rozmokłe, rower ubłociłem a siebie trochę umęczyłem. Końcówka przed stawami była na granicy przejeżdżalności, musiałem prowadzić kilkadziesiąt metrów. Robiło się szaro, z ulgą dotarłem do linii kolejowej.
Przejazd kolejowy w Klikowej

Słupek zastępczy:
Słupek zastępczy

Powrót przez Klikową. Odwiedziłem drogę koło Fritaru, ale wyrzuciło mnie z powrotem pod kościół w Klikowej. Przejazd przez miasto bardzo uciążliwy ze względu na szykanujące ścieżki rowerowe. Do domu dojechałem zadowolony. Mimo deszczowych prognoz udało się dość dużo pojeździć.


Kategoria Szybki wypad w wolnej chwili

Trzemeska Góra

  d a n e    w y j a z d u 28.80 km 5.10 km teren 01:37 h Pr. śr.:17.81 km/h Pr. max:35.50 km/h Podjazdy:190 m Rower:Matrix
Niedziela, 6 marca 2016 | dodano: 09.03.2016

Trasa: Tarnów - Skrzyszów - Łękawica, kościół - Trzemeska Góra (ok. 390 m) - Szynwałd, szkoła - os. Olszyna [droga nad Skrzyszowem] - Skrzyszów - Tarnów
Pogoda: Chmury warstwowe, na S było widać dalekie rozpogodzenie, temp. 7-10°C, średni wiatr SE, średnia widoczność

Pochmurny, raczej ciepły, ale wietrzny dzień przedwiośnia. Miałem ochotę na jakiś błotnisty, terenowy odcinek zjazdowy. Pojechałem więc na Trzemeską Górę. Kolejny raz wyjechałem z Łękawicy poznaną niedawno drogą spod kościoła. Podobnie jak ostatnio podjeżdżało mi sie dość ciężko, pod wiatr. W lesie poniżej drogi, przez bezlistne korony drzew wypatrzyłem jakąś drogę trawersującą dolinki. Może kiedyś spróbuję tamtędy przejechać. Jak będzie sucho i raczej Marinem...
Na grzbiecie wiatr był mniej uciążliwy. Dojechałem do leśniczówki i zacząłem podjazd w lesie. Tym razem postanowiłem zbadać szczyt wzgórza, który mijałem po lewej. Według mapy turystycznej jest tam najwyższy szczyt Trzemeskiej Góry. W najwyższym punkcie drogi odbiłem w asfaltową dróżkę w lewo, pod górę. Szybko byłem na przegięciu grzbietu. Ładne miejsce z widokiem na Górę św. Marcina i dalszy ciąg Trzemeskiej Góry. Po prawej jest ławka i krzyż, po lewej, trochę nad drogą betonowe fundamenty jakiejś wieży. Zostało z niej tylko kilka betonowych bloków w ziemi, z których wystają po dwa odcięte płaskowniki. Wokół tego miejsca w lesie jakieś wykopy, pewnie dzikie wyrobiska kruszywa lub kamienia.
Nie był to jednak najwyższy punkt. Dalej na S, później na W prowadziła droga do gospodarstwa i w pola. Dojechałem ile się dało i zatrzymałem się za gospodarstwem na końcu polnej drogi, nie chciałem dalej chodzić po uprawianym polu. Tam prawdopodobnie jest szczyt. Może kiedyś tam wrócę, ale jeszcze sprawdzę dokładniejszą mapę. Wierzchołek po drugiej stronie drogi Trzemesna - Karwodrza wyglądał stąd na wyższy... Ciekawy jest też temat tajemniczej wieży. Nigdy o niej nie słyszałem.
Rozpocząłem planowany błotny zjazd. Ślisko, koleiny, słabe hamulce, szosowe opony - powoli staczałem się coraz bardziej stromą drogą. W pewnym momencie 20 metrów przede mną bezgłośnie przebiegło gęsiego stadko czterech saren. Nachylenie końcówki zjazdu w lesie było już na granicy możliwości moich hamulców. Dobrnąłem jakoś do kapliczki. Dalej już swobodny zjazd coraz lepszą drogą, z wiatrem. Koło pierwszych domów nad Szynwałdem ścigają się ze mną jakieś małe ptaszki.
Na szosie rozpędzam się jeszcze bardziej. Na drodze nad Skrzyszowem wiatr też mnie pcha, nie wieje więc tylko z południa. Na koniec zjazd piaszczystą miedzą do drogi osiedlowej w Skrzyszowie, przejazd kładką przez Wątok i jestem w domu.

PS Na szczegółowej mapie na Geoportalu są zaznaczone wysokości 3 wierzchołków Trzemeskiej Góry:
- zachodni 396,3 m
- środkowy 396,8 m
- wschodni (ten który dzisiaj badałem) ma punkt wysokościowy na przegięciu drogi (lub na podstawie wieży) 388,3 m i drugi koło gospodarstwa 387,8 m, wierzchołek na polu obok jest trochę wyżej, ale nie przekracza 390 m
Wynika z tego, że najwyższym punktem jest środkowy wierzchołek 396,8 m.


Kategoria Szybki wypad w wolnej chwili

Pętla przez Bistuszową

  d a n e    w y j a z d u 48.10 km 2.50 km teren 02:20 h Pr. śr.:20.61 km/h Pr. max:46.60 km/h Podjazdy:240 m Rower:Matrix
Sobota, 5 marca 2016 | dodano: 10.03.2016

Trasa: Tarnów - Skrzyszów - Szynwałd - Zalasowa - Las Tuchowski - Wołowa, szkoła [droga na E] - Bistuszowa - Tuchów - os. Stara Wieś - Łękawka - Łękawica - Skrzyszów - Tarnów
Pogoda: Częściowe zachmurzenie, chmury warstwowe, temp. 10-8°C, średni wiatr S, słaba widoczność

Ponury i szary dzień. Wieje wiatr z południa i jest w miarę ciepło. Wybrałem kombinowaną trasę z przejazdami przez rzadziej odwiedzane okolice: Las Tuchowski i dolinę potoku płynącego do Bistuszowej oraz dolinę Starej Wsi. Trasa była przez to urozmaicona i ciekawa, w sam raz na nijaką pogodę i nijaką porę roku.
Podjazd przez Starą Wieś jest miejscami dość stromy. Później zjechałem z asfaltu w polną drogę do lasu. Ten odcinek był najbardziej błotnisty i rozjeżdżony. Były ślady ciągnika, motoru a nawet koni. Mimo jazdy z góry musiałem się skupić, żeby to przejechać. Na granicy lasu droga jest urwana przez rozwijający się jar. Ktoś musiał wyciąć kilka młodych drzewek, żeby ominąć przeszkodę. Droga w lesie była już lepsza - "tylko" błotnista. Na zjeździe do Łękawki zauważyłem dość duży stan wody w równoległym potoczku. Wkrótce okazało się, że niżej jest tama. Jak tama, to i bobry.
Przy zalewie bobrów
Zalew bobrów
Tama bobrów

Mimo pogody wycieczka była ciekawa, szczególnie błotniste odcinki i rzadko odwiedzane miejsca.


Kategoria Szybki wypad w wolnej chwili

Trzemeska Góra

  d a n e    w y j a z d u 28.60 km 3.00 km teren 01:30 h Pr. śr.:19.07 km/h Pr. max:38.00 km/h Podjazdy:190 m Rower:Matrix
Niedziela, 7 lutego 2016 | dodano: 08.02.2016

Trasa: Tarnów - Skrzyszów - Łękawica, kościół [grzbiet na E] - Trzemeska Góra (ok. 390 m) - [ul. Wł. Łokietka, polna droga] Szynwałd - Skrzyszów - Tarnów
Pogoda: Słonecznie, obłoki warstwowe, temp. 10-9°C, średni, chwilami silny wiatr halny S, średnia widoczność

Ciepły, jak na luty, pogodny dzień z wiatrem halnym. Przejazd przez Trzemeską Górę w odwrotnym niż zwykle kierunku. Z Łękawicy wyjechałem podjazdem spod kościoła, którym jechałem dziś dopiero drugi raz. Czołowy wiatr i słaba kondycja dały mi mocno poczuć ten w sumie raczej łagodny podjazd.
Na grzbiecie jechało się już sprawnie, wiatr był boczny. Po wyjechaniu z lasu odbiłem w upatrzoną już dawno, nieznaną mi drogę w lewo. Po minięciu kilku gospodarstw i zakończeniu asfaltu wjechałem w błotnistą miedzę. Przejeżdżam koło ostatniego domu. To stara drewniana chałupa, niezamieszkana. Coraz rzadszy to w ostatnich latach widok.
Chałupa, Szywałd Grn
Chałupa, Szynwałd Grn

Zjazd do Szynwałdu błotnistą, śliską drogą, miejscami utwardzoną wysypanym gruzem i kamieniami. Dojeżdżam do osiedlowej drogi, równoległej do szosy. Prowadzi mnie faliście przez osiedla i po jakimś czasie w znanym już miejscu wydostaję się na główną szosę.
Powrót do Tarnowa z mocnym wiatrem w plecy.


Kategoria Szybki wypad w wolnej chwili

Ryglice i Trzemeska Góra

  d a n e    w y j a z d u 49.00 km 1.00 km teren 02:27 h Pr. śr.:20.00 km/h Pr. max:52.60 km/h Podjazdy:310 m Rower:Matrix
Sobota, 30 stycznia 2016 | dodano: 01.02.2016

Trasa: Tarnów - Skrzyszów - Łękawica - Łekawka - Słona Góra, parking (ok. 360 m) - Tuchów - Bistuszowa - Uniszowa - Ryglice - Zalasowa - Trzemeska Góra (ok. 390 m) [dział wodny] - os. Granice - os. Na Górce - Skrzyszów - Tarnów
Pogoda: Słonecznie, okresami obłoki warstwowe, temp. 9-7°C, lekki i średni wiatr S, średnia widoczność

Pierwszy wyjazd poza miasto w tym roku. Pogoda wiosenna, halny stopił niewielki śnieg i osuszył asfalty.
Na początek miałem jazdę pod wiatr. Jechałem spokojnie, nie szarpiąc się. Później spokojniejszy, słoneczny odcinek do Ryglic. Kolejny odcinek do Zalasowej jechałem już zdecydowanie z wiatrem, oglądając dolinę w zimowej wersji, czyli bez liści na drzewach. Można teraz wypatrzeć jakieś ciekawe miejsca, normalnie ukryte w bujnej zieleni.
Z Zalasowej uderzyłem jeszcze na Trzemeską Górę. W lesie ludzie cieli drzewo, chyba jakieś jodły. Odcinek bez asfaltu okazał się w miarę "czysty", nie schlapałem zbytnio roweru ani spodni. Po przecięciu szosy podszedłem na wierzchołek po prawej. Widok z tego miejsca - styczniowa zima a w tle Pasmo Brzanki:
Widok z Trzemeskiej Góry

Przyjemny zjazd, przeważnie z wiatrem doprowadził mnie do Skrzyszowa. Pod dom dojechałem równo z zachodem słońca.
Po miesięcznej przerwie kondycja średnia, nie jest najgorzej.


Kategoria Szybki wypad w wolnej chwili

Słona Góra i Góra św. Marcina

  d a n e    w y j a z d u 25.90 km 4.90 km teren 01:28 h Pr. śr.:17.66 km/h Pr. max:49.00 km/h Podjazdy:310 m Rower:Matrix
Sobota, 26 grudnia 2015 | dodano: 28.12.2015

Trasa: Tarnów - Skrzyszów - Łękawica, kościół [grzbiet na E] - grzbiet Trzemeskiej Góry (ok. 380 m) [główny grzbiet] - Słona Góra, parking (ok. 360 m) - Góra św. Marcina (ok. 360 m) [grzbiet na E] - Skrzyszów - Tarnów
Pogoda: Słonecznie, bez chmur, temp. 9-10°C, lekki wiatr S, dobra widoczność

Drugi dzień Świąt Bożego Narodzenia, św. Szczepana.
Poranny wyjazd na Pogórze. Z Łękawicy podjechałem nową dla mnie drogą spod kościoła. Później już standardową trasą grzbietami przez Słoną Górę i Górę św. Marcina.
W terenie dość dużo błota. Opony Matrixa niezbyt pomagały w jeździe. Było więc ciekawie, dynamicznie i wciągająco. Na odcinku zjazdowym z Góry św. Marcina zaliczyłem poślizg przedniego koła w łagodnej koleinie i wylądowałem bokiem na ziemi. Podobało mi się...


Kategoria Szybki wypad w wolnej chwili

Podlesie Machowskie

  d a n e    w y j a z d u 38.50 km 3.20 km teren 01:48 h Pr. śr.:21.39 km/h Pr. max:35.50 km/h Podjazdy: 80 m Rower:Matrix
Piątek, 25 grudnia 2015 | dodano: 28.12.2015

Trasa: Tarnów - Skrzyszów, kościół - szosa 73 - os. Pośkle - os. Jaźwiny - szosa 73 - Machowa - Podlesie Machowskie - os. Węgielnica - os. Olszyna [droga n/Skrzyszowem] - Skrzyszów - Tarnów
Pogoda: Zachmurzenie całkowite, później rozpogodzenie, temp. ok. 10°C, lekki wiatr W, średnia widoczność

Święto Bożego Narodzenia.
Poobiednia, świąteczna wycieczka po płaskich terenach przy trasie na Pilzno. Gdy wyjeżdżałem było pochmurno i ponuro. Z czasem pojawiały się prześwity i na koniec poświeciło trochę zachodzące słońce.
Przejechałem odcinek terenowy między osiedlami Pośkle i Jaźwiny. Na tym odcinku rok temu znalazłem siedlisko bobrów. Po roku niestety bobry zniknęły wraz z tamą i rozlewiskiem. Na brzegu rowu melioracyjnego pozostały zapadliska po norach. Dzisiaj okolica wygląda tak:
Dawne siedlisko bobrów

Wróciłem na główną szosę na wysokości przepompowni gazu i z wiatrem jechałem aż do Machowej. Powrót przez Podlesie Machowskie, niestety pod wiatr.


Kategoria Szybki wypad w wolnej chwili

Góra św. Marcina

  d a n e    w y j a z d u 23.00 km 1.80 km teren 01:06 h Pr. śr.:20.91 km/h Pr. max:44.50 km/h Podjazdy:160 m Rower:Matrix
Czwartek, 24 grudnia 2015 | dodano: 28.12.2015

Trasa: Tarnów - Skrzyszów - Łękawica - Łękawka - Góra św. Marcina, sklep (ok. 360 m) - Las Kruk - Skrzyszów - Tarnów
Pogoda: Słonecznie, bez chmur, temp. 9°C, lekki wiatr S, średnia widoczność

Wigilia Bożego Narodzenia.
Krótka przejażdżka przez Górę św. Marcina. Pogoda nietypowa jak na Wigilię, niemal wiosenna.
Na polach nad Łękawką zatrzymałem się przy kapliczce Matki Boskiej. Gdy oglądałem widoki grzejąc się w słońcu i pijąc wodę, z góry nadjechał rozpędzony rowerzysta. Minął mnie, ale po kilkudziesięciu metrach wyhamował i zawrócił. Okazało się, że to Staszek. Pogadaliśmy dość długo, aż zaczęło się robić chłodno.
W powrotnej drodze odbiłem na terenowy zjazd do Kruku. Dawno tędy nie jechałem. W górnej części dużo wysypanego gruzu, niżej jazda dość płynna.
W dobrym nastroju wróciłem do domu. Nadchodzi czas wigilii...


Kategoria Szybki wypad w wolnej chwili

Trzemeska Góra

  d a n e    w y j a z d u 33.00 km 2.50 km teren 01:36 h Pr. śr.:20.62 km/h Pr. max:49.00 km/h Podjazdy:170 m Rower:Matrix
Niedziela, 20 grudnia 2015 | dodano: 21.12.2015

Trasa: Tarnów - Skrzyszów - Łękawica - Trzemesna - Trzemeska Góra (ok. 370 m) - Zalasowa - os. Dolce - [polna droga] Szynwałd, szkoła - Skrzyszów - Tarnów
Pogoda: Bezchmurnie, słonecznie, temp. 8-6°C, lekki wiatr SE, średnia widoczność

Pogodny, słoneczny dzień. Chłodniej niż wczoraj, głównie przez odczuwalny wiatr. Jechałem głównymi drogami na Trzemeską Górę. Na grzbiecie w lesie błotnisty odcinek drogi. Z Zalasowej długi, przyjemny zjazd z wiatrem. Przed skrzyżowaniem z główną drogą odbiłem w nieznaną polną szutrówkę. Długim płaskim odcinkiem a później szybkim zjazdem doprowadziła mnie do osiedli poniżej szosy w Szynwałdzie.
W drodze powrotnej trochę zmarzłem. Ubrałem rękawiczki, których wczoraj nie potrzebowałem.


Kategoria Szybki wypad w wolnej chwili

Pętla przez Wałki

  d a n e    w y j a z d u 35.10 km 3.70 km teren 01:40 h Pr. śr.:21.06 km/h Pr. max:39.40 km/h Podjazdy: 80 m Rower:Matrix
Sobota, 19 grudnia 2015 | dodano: 21.12.2015

Trasa: Tarnów - Skrzyszów [dol. Wątoku] - os. Olszyna - krzyż - Pogórska Wola - os. Wielkie Pole [powrót na szosę] - Jodłówka - droga na N od Jodłówki - os. Okręglik - Wola Rzędzińska - Tarnów
Pogoda: Słonecznie, bez chmur, temp. 10-8°C, lekki wiatr S, średnia widoczność

Ciepły grudniowy dzień. Od południa pojawiło się słońce i temperatura (w słońcu) skoczyła nawet do 19°C. Pojechałem standardową trasą do krzyża i przez Wałki. Na drodze do Skrzyszowa dość duży ruch, ale samochody jechały wyjątkowo powoli i ostrożnie. Droga mokra po nocnym deszczu, tylko w miejscach gdzie dłużej świeciło słońce było sucho.
Po krótkim postoju przy krzyżu pojechałem w kierunku Pogórskiej Woli. Przed Wałkami odbiłem w prawo w osiedlowe dróżki.
Droga - Wielkie Pole

Miejscami w cieniu były zastoiska mgły. Po dwukilometrowej pętli powróciłem na główną trasę. Wiadukt pod torami w Wałkach jest już prawie gotowy. Droga jest nadal formalnie zamknięta dla samochodów. Wszędzie warstwa rozjeżdżonego, rzadkiego błota. Dalej pojechałem górną drogą na północ od doliny. Zjechałem do szosy wybraną przypadkowo polną drogą. Po krótkim dobrym odcinku zamieniła się w dawno nie przejechaną starą miedzę. Trudno się po niej jechało.
Wróciłem równo z zachodem słońca. Rower i spodnie trochę schlapane.


Kategoria Szybki wypad w wolnej chwili